niedziela, 20 października 2013

Połączy ich mural, smartfon i historia, czyli warszawskie spotkania międzypokoleniowe

 

Ruszył cykl spotkań w ramach projektu „Spotkania międzypokoleniowe Mural - KZ Ravensbruck”. Wykłady, warsztaty i debaty, których tematami jest historia i street art oraz przestrzeń miejska. Projekt jest skierowany do dwóch grup wiekowych: młodych oraz seniorów. Celem spotkań są wspólne rozmowy i działania międzypokoleniowe. Uczestnicy odbędą spacery śladami murali historycznych w Warszawie, a ich efektem będzie wystawa fotograficzna.


Projekt zamknie debata publiczna przeprowadzona w dniu 23 listopada w gmachu PAST-y na temat historii w przestrzeni miasta oraz postrzegania jej przez różne pokolenia. Partnerami młodzieży w naszym projekcie są osoby, które przeżyły Powstanie Warszawskie, w tym bardzo szczególna grupa: byłe więźniarki obozu KZ Ravensbruck. W czasie wojny w obozie przebywało ok. 40 tys. Polek. Dziś Warszawie żyje ok. 450 pań - mówi Hanna Nowakowska, prezeska Fundacji na Rzecz Kobiet JA KOBIETA.

Pamięć tych, którzy przeżyli wojnę sięga dalej niż nasza. Ich doświadczenia są trudne, często bardzo bolesne. Lecz aby lepiej rozumieć i zrozumieć się między pokoleniami wystarczy chęć do rozmowy – mówi Iwona Okraska z Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego, która współpracuje przy projekcie.

Spotkania międzypokoleniowe odbywają się w historycznym budynku PAST-y w Warszawie, ul. Zielna 39, w Centrum Edukacji Historycznej Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego.

Mural KZ Ravensbruck

Wizualnym efektem programu będzie nowy warszawski mural „KZ Ravensbruck” autorstwa Rafała Roskowińskiego – pioniera sztuki murali w Polsce, który zrealizował w Warszawie m.in. mural poświęcony Żołnierzom Wyklętym oraz malowidło o tematyce powstańczej na murze stadionu Polonii. Nowy mural powstanie w pierwszym kwartale 2014 r.

Dodatkowych informacji udziela organizator:
Hanna Nowakowska – Fundacja na Rzecz Kobiet JA KOBIETA
tel.: 694 451 604
e-mail: fundacja-jakobieta@o2.pl





czwartek, 10 października 2013

Warszawska dzielnica Ochota nie ma ochoty na upamiętnienie kobiet pomordowanych w Ravensbrück

Dzielnica Ochota najwidoczniej nie ma ochoty na patriotyczne murale. To zaskakujące, bo tematyką muralu mają być "kobiety Ravensbrück", polskie kobiety zamordowane w niemieckim obozie koncentracyjnym. 

Imponujący projekt stworzyła Justyna Posiecz-Polkowska, studentka znanego rysownika Rafała Roskowińskiego z Gdańskiej Szkoły Muralu. Przedsięwzięcie jest jedną z form realizacji, wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej, Uchwały Senatu Rzeczypospolitej Polskiej podjętej w 66 rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Ravensbruck.
Pragniemy złożyć na ręce Pani Prezydent m.st. Warszawy skargę  na skandaliczne zachowanie Pana Maurycego Wojciecha Komorowskiego Burmistrza Dzielnicy Ochota, który swoimi i inspirowanymi przez Niego decyzjami podległych mu urzędników, próbuje udaremnić i storpedować podjętą przez nas inicjatywę powstania na terenie Dzielnicy Ochota muralu "Kobiety Ravensbrück"
- skargę tej treści złożyli w biurze podawczym stołecznego ratusza Bogusław Szostkiewicz ze Stowarzyszenia Wizna 1939 i Elżbieta Sęczykowska z Fundacji "Mecenat Sztuki". Obie instytucje od miesięcy bezskutecznie starają się o to, aby na Ochocie powstał mural, który ma przypominać o tragedii polskich kobiet w hitlerowskim obozie.
Projekt muralu autorstwa Justyny Posiecz-Polkowskiej
Niemcy mogą robić filmy w stylu "Nasze matki, nasi ojcowie", a my nie możemy przypomnieć "naszych matek"? Początkowo pan burmistrz podszedł do naszego pomysłu entuzjastycznie, spieraliśmy się tylko co do lokalizacji. W zamian tej, którą my chcieliśmy, pan burmistrz zaproponował inną, na którą przystaliśmy. Następnie uzyskaliśmy pozytywną opinię Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu m.st. Warszawy. Wtedy stało się coś dziwnego, pan burmistrz wycofał się ze wcześniejszych ustaleń i nie wydał żadnej decyzji w sprawie muralu, co całkowicie zablokowało nasze prace
- mówi rozczarowany Bogusław Szostkiewicz. Działacz jest zaszokowany tym, że z niezrozumiałego powodu torpedowana jest inicjatywa upamiętniająca ofiary, które nie są często przypominane. Jeden z argumentów miał być taki, że mural "Kobiety Ravensbrück" znalazłby się w okolicy szkoły i jego drastyczna (?!? - proszę spojrzeć na zdjęcie powyżej) treść mogłaby w dzieciach wywoływać traumy i je stygmatyzować.Polityka historyczna dzielnicy Ochota jest pełna absurdów, okazuje się, że dużo wyżej ceniona jest sztuka (?) zagraniczna niż rodzima.
W związku z tym, że wyrażono zgodę na obecność w Warszawie, w miejskiej przestrzeni publicznej muralu o tematyce abstrakcyjnej niemieckiego artysty o nazwisku (?), przezwisku (?) Dome (budynek na ulicy Racławickiej 17 , działanie w ramach festiwalu Street -Art-Doping 2013), nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić odmowy lokalizacji w tejże przestrzeni (w bliskim sąsiedztwie znanego miejsca martyrologii powstańczej ludności Warszawy tzw. "zieleniaka" ) muralu upamiętniającego polskie kobiety - ofiary niemieckiego totalitaryzmu
- piszą także w skardze do prezydent Warszawy inicjatorzy powstania muralu.
Upór burmistrza Ochoty jest nie tylko zaskakujący, ale wręcz absurdalny, bo mural "Kobiety Ravensbruck" miał być elementem programu współfinansowanego przez Miasto Stołeczne Warszawa. Warszawskie spotkania międzypokoleniowe to cykl dyskusji, wykładów, warsztatów i debat. Punktem wyjściowym do jednej z nich, kiedy gośćmi miały być byłe więźniarki, jest malowidło, którego powstanie praktycznie jednoosobowo pan i władca dzielnicy Ochota blokuje.
Co na to pani Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy? Doczekamy się reakcji jeszcze przed referendum?Marcin Wikło

Źródło informacji: http://wpolityce.pl/wydarzenia/

niedziela, 29 września 2013

Lekarka Wałęsy, dziewczyna z Ravensbrück. Promocja biografii Joanny Penson

okładka copy

Opowieść o życiu niezwykłej kobiety i wybitnej lekarki – wnuczki zamożnego warszawskiego bankiera, córki jednego z najwybitniejszych ludzi książki, żony lekarza z warszawskiego getta. Za działalność w konspiracji trafiła na Pawiak, a potem do Ravensbrück.

Po wojnie została lekarką, a już będąc cenionym profesorem aresztowana za „Solidarność”. ObecnieJoanna Muszkowska-Penson jest jedną z najbardziej zaufanych osób Lecha Wałęsy. W jego gdańskim biurze pojawia się codziennie. Swój głos w sprawie Lecha Wałęsy nazywa „obroną”, mówi, że to jest ostatnie i najważniejsze, co ma do zrobienia.

Promocja książki "Było, więc minęło. Joanna Penson – dziewczyna z Ravensbrück, kobieta „Solidarności”, lekarka Wałęsy" odbędzie się 1 października o godz. 18:00 w Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku. Gościem spotkania, które poprowadzi Krystyna Chwin, będzie autor publikacji Remigiusz Grzela. Fragmenty książki przeczyta znana trójmiejska aktorka Krystyna Łubieńska. Promocję uświetni gdyńska aktorkaDorota Lulka śpiewając piosenki Edith Piaf. Wstęp wolny.

Pan się mną interesuje ze względu na moją długowieczność. A to nie wystarczy. To nie moja zasługa. Jestem długowieczna przez Hitlera. Dowiedziono naukowo, że szczury głodzone żyją dwa razy dłużej od szczurów najedzonych.

Nie miałam ochoty opowiadać mego życiorysu, wojennych doświadczeń. Sprawiłam wiele kłopotów autorowi tej książki. W końcu, nie bez oporów, opowiedziałam fragmenty. Zależało mi, żeby na tym tle opisać, z mego punktu widzenia, inną walkę, walkę o niepodległość, będącą kontynuacją zmagań mego pokolenia, walkę finezyjną, w której – jak mówił jej przywódca Lech Wałęsa – „nie może polać się krew, a nawet nie ma być wybita żadna szyba”. Od roku 1980, przez cały okres tej walki byłam lekarzem i tłumaczem Lecha Wałęsy.

Z Przedmowy do książki


Źródło informacji: http://www.radiogdansk.pl/

wtorek, 24 września 2013

Zofia Rysiówna: ”Byłam więźniarką Ravensbrück”

Ravensbrück – to tu, na małą stacyjkę wśród lasów przychodziły transporty z Francji, Holandii, Czechosłowacji, Bałkanów, Związku Radzieckiego. Pierwsze Polki trafiły do obozu 23 września 1939 r. 

- Pamiętam, kiedy pierwszy raz zapłonął ogień w krematorium. Niemcy postawili ten budynek w 1943 r. Widziałyśmy jak z komina bucha ten ogień. Patrzyłyśmy na to, dochodził do nas ten zapach, a jednak nie wierzyłyśmy w to, że giną tam ludzie – mówiła aktorka Zofia Rysiówna, jedna z więźniarek KL Ravensbrück . O swoich przeżyciach opowiadała w rozmowie nagranej w 1969 r. przez Joannę Suchecką
W Archiwum Polskiego Radia zachowały się również wspomnienia innych Polek, które trafiły do obozu. W 1959 r. Aniela Daszewska i Halina Brzósko nagrały niezwykle przejmujący dokument zatytułowany ”Jeśli echo ich głosów zamilknie, zginiemy”.
- Z nas Polek, tej pierwszej grupy, stworzono kompanię karną – wspominała Maria Zientarowa z Olsztyna. - Byłyśmy odizolowane od reszty obozu. Miałyśmy najcięższe warunki, ale nie traciłyśmy ducha. Ja miałam nr obozowy 217.

Eksperymenty medyczne
Potem były następne transporty. Wybierano z nich kobiety do eksperymentów medycznych, operacji doświadczalnych.
- Szereg naszych koleżanek było poddawanych tym zbrodniczym eksperymentom – mówiła jedna z byłych więźniarek. – Z pokątnych rozmów dowiadywałyśmy się, że na niektórych hodowano bakterie, by otrzymać surowicę, która potem miała być wykorzystywana do leczenia zgorzeli gazowej czy tężca. Dziewczęta umierały w okropnych męczarniach, bez żadnej pomocy.
- Zadawano nam rany szarpane, nie cięto, tylko rozszarpywano i zakażano, dlatego nasze blizny są takie okropne – wspominała Pelagia Maćkowska .

Nz.: Muzeum w KL Ravensbrück. Wikimedia Commons/cc. Źr.: Bundesarchiv. Fot.: Rudolf Hesse
Świadkowie zbrodni 

Dr Zofia Mączka , także jedna z bohaterek reportażu, była później świadkiem na procesie norymberskim. - Operacje były wykonane na 74 Polkach – opowiadała. – Na ofiary doświadczeń wybrano młode i zdrowie więźniarki z transportu lubelskiego i warszawskiego. Najmłodsza, Barbara Pietrzyk miała 16 lat.
Czarne baraki i wysypana żużlem ulica obozowa, obramowana pasem płomiennych szałwi. Ten kwiat dla więźniarek był symbolem śmierci. We wrześniu 1941 r. do obozu trafił transport kobiet z Pawiaka. Wtedy w KL Ravensbrück znalazła się Zofia Rysiówna , która po wojnie została aktorką.
Aresztowanie
W rozmowie nagranej w 1969 r. przez Joannę Suchecką wracała pamięcią do dramatycznych wydarzeń sprzed lat. Opowiadała o aresztowaniu, przesłuchaniach na gestapo i o ciężkim, ponad czteroletnim pobycie w obozie.
- Akcja, za którą byłam bezpośrednio odpowiedzialna i o którą byłam oskarżona miała związek z uprowadzeniem więźnia, który znajdował się w szpitalu – mówiła Zofia Rysiówna. - Podciął sobie żyły, by uniknąć przesłuchań. Był to kurier, szedł przez granicę w Szczawnicy i miał iść dalej na Węgry, ale wpadł z dokumentami, z filmem.
Zofia Rysiówna udzieliła mu schronienia, przechowywała, a potem, gdy został złapany pomagała w akcji odbicia go ze szpitala. Z siedziby Gestapo przy Al. Szucha zabrana została na Pawiak, skąd trafiła do Nowego Sącza, gdzie była brutalnie przesłuchiwana. Później znalazła się w Ravensbrück.

W obozie
- Pamiętam takie okresy w obozie, kiedy mieliśmy śmiertelność bardzo wysoką – powiedziała. - Codziennie rano przed bloki wyrzucano kilkadziesiąt zwłok i na drzwiach od klozetu wynosiło się te zwłoki, za baraki, za szpital.
Aktorka wracała pamięcią do strasznych przeżyć, jakich była świadkiem. – Czasem, patrząc na krematorium,  myślałyśmy, że może coś innego tam jest, jakiś zakład, w którym coś się robi, coś się pali. Tak człowiek się broni, nie dowierza złu, myśli sobie, że może to jest nieprawda.
To jednak była prawda, o której nie dało się nawet po tylu latach zapomnieć. Wspomnienia polskich więźniarek z KL Ravensbrück to przejmujący dowód zbrodni systemu i zbrodni poszczególnych ludzi.

Źródło artykułu:  http://www.polskieradio.pl/

wtorek, 17 września 2013

Przodkowo. ,,Nienawiść do drugiego człowieka do niczego nie prowadzi”

Te słowa wypowiedziane przez Panią Brygidę Czekanowską , byłą więźniarkę niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbruck, usłyszała młodzież Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Przodkowie.

Uczniowie trzeciej klasy Technikum Informatycznego razem z dyrektorem Kazimierzem Klasem i nauczycielkami, w dniu 4 września, wzięli udział w spotkaniu kobiet, byłych więźniarek obozu koncentracyjnego w Ravensbruck. Panie podzieliły się z młodzieżą swoimi tragicznymi wspomnieniami z pobytu w obozie.
Młodzież ZSP z Przodkowa uczestniczyła w podobnym spotkaniu w czerwcu 2013 roku. Okazało się, że w ciągu tych czterech miesięcy, cztery panie odeszły na zawsze… 

Podczas tego ostatniego spotkania usłyszeliśmy wiele ciekawych, a zarazem wstrząsających opowieści dotyczących życia obozowego. Długotrwałe, wyczerpujące apele, praca ponad siły, straszne warunki higieniczne. Najważniejszy był w tych opowieściach to fakt , że nie mając nic, kobiety dzieliły się ze sobą każdą rzeczą, a przede wszystkim dobrym słowem.

Wszystkie Panie podkreślały jak bardzo się cieszą z tego, że dzisiejsza młodzież interesuje się historią i chce ją poznawać. A takie poznanie historii, w bezpośrednim spotkaniu ze świadkiem wydarzeń jest bezcenne.
To spotkanie było również podziękowaniem za wywiad udzielony młodzieży z ZSP w Przodkowie przez Panią Brygidę Czekanowską i Panią Teresę Dziewiszek-Malinowską. Uczniowie brali udział w ogólnopolskim projekcie edukacyjnym pn. ,,O tym nie można zapomnieć…” i zostali jego laureatami. W nagrodę, w kwietniu 2014 r., pojadą do Niemiec na obchody rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Ravensbruck. Zwycięzcami konkursu zostali: Klaudia Krefta, Anita Mering, Mirosław Łazarewicz, Maciej Oczk, Patryk Zakrzewski i Wojciech Nagel.

Źródło tekstu: http://www.gazetakartuska.pl/

poniedziałek, 9 września 2013

Mural – KZ Ravensbruck – rusza nabór do projektu



Fundacja na Rzecz Kobiet JA KOBIETA ogłasza nabór do projektu „Spotkania międzypokoleniowe Mural - KZ Ravensbruck”.  Nabór do projektu trwa do 25 września 2013 r. 


Celem projektu są działania na rzecz integracji międzypokoleniowej. 
Jeśli jesteś seniorem lub uczniem, jesteś ciekawy innych (szczególnie tych z innej grupy wiekowej), interesują Cię historie ludzkie, jesteś otwarty na sztukę współczesną, lubisz fotografować, chętnie współdziałasz bądź chcesz się sprawdzić we współdziałaniu, wypełnij kartę zgłoszenia do projektu!

Osoby zakwalifikowane do projektu będą mogły bezpłatnie uczestniczyć w wykładach
i warsztatach podczas których wspólnie spróbujemy znaleźć odpowiedzi na pytania:
- jak to jest przeżyć Powstanie Warszawskie i żyć w Warszawie 70 lat później?
- jaka jest różnica między muralem a graffiti?
- jak sztuka może wyrażać emocje i uczucia?
- czy murale mogą uczyć historii?
- jakie są wyobrażenia seniorów o młodzieży?
- jak młodzież postrzega seniorów?
- czy „babcia” i „dziadek” potrafią robić zdjęcia tabletem i czy mogą być w tym lepsi od „młodych”?

Zajęcia będą odbywały się w październikowe soboty. Dokładne miejsce, tematykę i harmonogram spotkań otrzymają osoby zakwalifikowane do udziału w projekcie.

Wszystkich zainteresowanych udziałem w projekcie „Spotkania międzypokoleniowe Mural – KZ Ravensbruck” prosimy o wypełnienie formularza oraz przesłanie go na adres 

Po zakończeniu naboru organizator zastrzega sobie prawo kontaktu tylko z osobami zakwalifikowanymi do projektu.

Projekt współfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa